Aktualności

Szanowni Państwo,

pracujemy intensywnie nad kolejnym numerem OBIEGU


Polskość – znaczenia i praktyki tożsamości narodowej

Czym jest „polskość” czy może raczej, jak wyłaniają się hybrydowe, przyszłe formy „polskości”? Jakie znaczenie w czasach mieszania granic, płynnych „tożsamości narodowych” i jednocześnie wzmożonych ruchów skrajnie prawicowych w Europie, ma to, co określamy polskością? Jakie przestrzenie – zarówno realne, wyobrażone, stereotypowe jak i bardzo praktyczne wiążą się z tym pojęciem?

We współczesnej kulturze – w jej rozmaitych wymiarach – da się wytropić pozornie nieznaczące wątki. W improwizowanej scenie „Lalka. Wszystko przed nami” (Wojciech Faruga), Wokulski w Paryżu na pytanie: „Proszę się przedstawić”, mówi: „Pierogi, bigos, dobry wieczór”. Polski turysta „all inclusive” odpoczywający pomiędzy palmami Egiptu w „Pogardzie” (Wiktor Rubin), wyjada spod ręcznika konserwę. Natomiast „Wycinka” Krystiana Lupy okazała się niestety dość prorocza. Estetyki, upodobania, trendy i konwencje – te rzeczywiste i wyobrażone – lubią się mieszać: od „Smoleńska” Zbigniewa M. Dowgiałły, okładek pism „Fronda”, „wSieci” przez neon „Wróg się rodzi” (Hubert Czerepok), czy biało-czerwony pochód w scenie „Strasznego Dworu”(reż. David Pountney, 2015). Te wszystkie elementy tworzą narrację o polskości zmieniającą się w zależności od perspektywy. Mieszanina kiczu, stereotypu i tandety zderza się tu z świętymi wartościami, powagą i patriotyzmem odmienianym obecnie przez wszystkie przypadki w prawicowej rewizji dziejów (a wcześniej w formie neoliberalno-„lewicowego” elityzmu czy kompradorskiej imitacji zachodnich trendów).

Współczesność lubi tworzyć granice i operować „polskością” widzianą przez „nas” i przez „nich” – na ile takie podejście jest uzasadnione i czy istnieją pozytywne, „wspólne” wizje czy wyobrażenia polskości? Być może emocje wokół „polskości” są jednak pozorne i raczej należałoby konfrontować się z nieusuwalną ambiwalencją? Ten trop sugeruje poniekąd wystawa, „Późna polskość - nowe formy narodowej tożsamości po 1989 roku” (marzec 2017, CSW Zamek Ujazdowski), do której ten trzeci numer Obiegu nawiązuje.

Interesuje nas dlaczego w tytule wystawy znalazło się dookreślenie „późna”[1] polskość?Czy nie chodzi tu o późną nowoczesność – tę, już jakby bez wigoru, ale przecież jeszcze nie odrzuconą. Nowoczesność nacechowaną nieokreślonym pesymizmem i brakiem konkretnych wizji na przyszłość? Gdyby przyjąć taki kierunek rozważań, problematyczny stałby się status konserwatyzmu – próbującego reanimować wyobrażoną wizję wspólnoty patrzącej ku „starym dobrym czasom”. Być może jednak problem polskości nie istnieje bez wpisanej weń ambiwalencji – trwałej, będącej paradygmatem, czymś zastanym, zakodowanym w języku polskim, czego nawet się nie zauważa i nie da się przetłumaczyć? W tym numerze przyglądamy się tej ambiwalencji, proponując swego rodzaju atlas hybrydycznych form, będący jednocześnie deklaracją bezstronności – braku fundamentalnego opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron „polskości”.

Taka decyzja w ukierunkowaniu numeru ma służyć szukaniu miejsc wspólnych i analizie form przeciwstawiających się wojnie „polsko-polskiej”; wyjściu poza dogmaty, kompleksy, zbiorowe poczucie winy i stereotypy, które współcześnie mają się bardzo dobrze.

Warto tutaj na koniec przywołać anegdotę z pola sztuki i przypomnieć pracę Leszka Przyjemskiego z 1970 roku (w pierwszej wersji pokazaną na Zjeździe Marzycieli w Elblągu u w Galerii El) przedstawiającą polską flagę z napisem „Mój ulubiony krajobraz”. Niedługo po pokazie prozaik Jerzy Pluta skomentował ją mnie więcej tak: „Zastanawiali się czy kpi czy adoruje, jedni zdecydowali tak, inni na odwrót; a może i kpi i adoruje?”. Te słowa przywodzą na myśl inny cytat, z Józefa Piłsudskiego [sic!], który pisząc o polskości stwierdził, że „tylko dzięki zaiste niepojętej, a tak wielkiej i niezbadanej litości boskiej, ludzie w tym kraju nie na czworakach chodzą, a na dwóch nogach, udając człowieka”. Kpina lub adoracja, Jezus królem Polski i odgrywanie Sienkiewicza AD 2017 w rytmie kapitalizmu karaoke utrudniają znalezienie odpowiedzi na to, co znajduje się „pod powierzchnią” polskości. Wypadałoby tu tylko dodać: „Czy może jednak, ten krajobraz jest z gruntu ambiwalentny?”.

*Jeśli mają Państwo teksty (eseje wizualne etc.), które wpisują się w niniejszą tematykę - prosimy o kontakt z redakcją. Jednocześnie informujemy, iż redakcja zastrzega sobie prawo do decyzji o publikacji.

[1] „Późna polskość” – termin zaczerpnięty z tekstów Tomasza Kozaka Prolegomena do późnej polskości